Menu

Red Dead Redemption

2 marca 2018 - Gry
Red Dead Redemption

Jak już jesteśmy przy roślinkach i zwierzętach warto powiedzieć coś więcej na ich temat. Według wypowiedzi ludzi, którzy mieli już do czynienia z Red Dead Redemption mało która gra przedstawiała łańcuch pokarmowy i zachowania fauny w taki sposób. Rockstar wrzucił do swojego tworu mnóstwo gatunków zwierzaków (węże, króliki, wilki, niedźwiedzie i – oczywiście – sępy) i zaprogramowało wiele zależności między nimi. Większe istoty zjadają mniejsze, a najgroźniejsze odważą się nawet zaatakować człowieka. Nie zabrakło zdzierania skór z upolowanych okazów, a następnie sprzedawania zdobyczy w celu nabicia kabzy.

Mamy duży świat, wypadałoby go zwiedzać w sposób inny niż na piechura. Do dyspozycji Graczy oddano praktycznie wszystkie środki transportu z tego okresu: dyliżanse, powozy, pociągi i, przede wszystkim, konie. Warto zauważyć, że szkapy będą się różnić od siebie nie tylko wyglądem. Zmienne będą statystyki takie jak szybkość, wytrzymałość i siła. Ciekawe, czy otrzymamy możliwość „przywiązania” swojego rumaka do postaci, żeby np. gwizdnięcie go przywołało (coś ala Shadow of the Colossus). Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której po skończeniu misji w kopalni wracam na powierzchnię tylko po to, żeby dowiedzieć się, że mój jedyny środek transportu został zabity przez jakichś rabusiów lub zwiał. A ja utknąłem pośrodku niczego i muszę przebyć dużą odległość na piechotę.

Wypadałoby przejść do podstawy gry, czyli akcji. Potyczki to nic nowego – przyleganie do przeszkód terenowych i wyskakiwanie zza niej w celu oddania strzału – ale twórcy postarali się je trochę urozmaicić. Zabijając wrogów nabijemy pasek, a po naładowaniu go do końca odpalimy tryb Dead Eye. Istnieją dwa warianty tego speciala: czas zwyczajnie zwalnia, dając nam więcej czasu na wymierzenie strzału (to dla każdej broni), albo zamiast oddawać pojedyncze strzały zaznaczamy przeciwników, po czym naciskamy spust, tym samym posyłając kulkę w każdy z wybranych celów (tylko dla pistoletów). Bronie inne niż oczywiste Colty to wszelkiego rodzaju strzelby, obrzyny, snajperki, ale też noże, topory i lassa – ciekawe, jak wygląda walka za pomocą tego ostatniego.

Zadania są dość typowe: zabij kogoś, ochroń kogoś innego, zdobądź to. Urozmaicają je takie patenty jak osłona pędzącego pociągu przed rabusiami oraz związane z tym walki na grzbietach koni. Nie wiemy na razie, czy zleceniodawcy są tak zabawni i groteskowi, jak w GTA. Ja bym na to jednak nie liczył, Red Dead wydaje się być dużo poważniejszy niż złodziejska seria. Mało informacji mamy też co do kolejnej chluby Rockstar: mini gierek. Znamy jedną (Five Finger Fillet), polegającą na uderzaniu nożem między palcami. Wygrana wiąże się oczywiście z zasileniem naszych funduszy przez kolejne dolary.

Truizmem byłoby stwierdzenie, że RDR zapowiada się znakomicie. Freeroamingowa, westernowa gra akcji nie może się nie udać, jeśli robią ją spece od otwartych światów. Ja już poleruję Colty i układam zeschnięte krzaki na drogach w oczekiwaniu na jesień tego roku!

Powody podjarania:

– grę robi Rockstar, a im wszystko się udaje

– możemy wreszcie otrzymać pierwszy dobry western od kilku lat!

Strony: 1 2

Jedna myśl nt. „Red Dead Redemption

Mavko

Z chęcią sie skusze na ten tytuł, ale… nie sądze aby gra była lepsza od GTA IV, czyli gry bardzo dobrej, ale…

Komentarze są wyłączone.