Menu

Colin McRae: DiRT 2

2 marca 2018 - Gry
Colin McRae: DiRT 2

Ostatnie lata są niewątpliwie złotym okresem dla fanów ścigałek wszelkiego rodzaju. Test Drive: Unlimited, Motorstorm, GRID, Moto GP, czy nawet rodzime Xpand Rally Extreme. Jedna z najstarszych serii „rajdówek” – Colin McRae Rally – przeszła dwa lata temu metamorfozę, zrywając z dotychczasową koncepcją gry, stając się produktem bardziej widowiskowym.

Zmiana ta zdecydowanie była strzałem w dziesiątkę, a Gracze z miejsca pokochali DiRT. Czy kolejna część ponownie wyznaczy nowe standardy i przekona do siebie miłośników czterech kółek?

Jeżeli myślicie, że tryb kariery to tylko bezustanne klikanie „next race”, to zdecydowanie jesteście w błędzie. Współczesne życie kierowcy rajdowego to ciągłe wycieczki w najdalsze zakątki świata, by tylko wziąć udział w kolejnym turnieju. W DiRT 2 do naszej dyspozycji zostanie oddany tryb World Tour. Tutaj, co może być zaskoczeniem, będziemy mieli do czynienia… z wątkiem fabularnym! Nasz kierowca po zdobyciu odpowiedniej ilości punktów będzie mógł nawiązać kontakty z takimi osobami jak: Dave Mirra, Tanner Foust, Ken Block czy też Travis Pastrana. Znajomi zaproszą Cię na przeróżne eventy i rywalizacje, dzięki którym staniesz przed szansą zdobycia cennych nagród w świecie gry.

W drugiej części DiRT wybierzemy się aż do dziewięciu krajów, charakteryzujących się odmiennymi warunkami pogodowymi, zróżnicowanymi typami dróg i krajobrazami. Wyścigi nie będą ograniczały się wyłącznie do tras WRC – duży nacisk położony został na ściganie off-roadowe: Rajd Dakar czy RallyCross. Cały czas zyskują one na popularności, są sportami ekstremalnymi i przyciągają ogromne rzesze widzów. Potwierdzone zostały lokacje takie jak londyńska elektrownia Battersea, obrzeża Los Angeles oraz kraje – Malezja, Chorwacja i Chiny.

Na chwilę obecną niewiele wiadomo na temat aut. Podział na siedem klas – bez żadnych informacji o modelach. Więcej jednak można powiedzieć o tym, co nasz zawodnik będzie robił w przerwach między wyścigami. Przyczepa campingowa – powitajcie swój drugi dom! Tutaj będzie można poczytać na łamach pism jak idzie naszym kumplom po fachu, czy też posłuchać muzyki, a nawet podziwiać zdobyte trofea – nalepki, figurki i gadżety związane z danym terenem.

Model jazdy w pierwszej odsłonie był bardzo dobry, a przede wszystkim intuicyjny. Twórcy zdecydowali, że teraz musi być jeszcze lepiej – auto ma zachowywać się zupełnie inaczej po zmianie nawierzchni, w taki sposób, by Gracz znacząco to odczuwał. Ukłonem w stronę graczy – casuali jest wykorzystanie funkcji Flashback, znanej z GRIDa. Jeśli coś pójdzie nie po naszej myśli, możliwa będzie szybka powtórka danego fragmentu i naprawienie błędu. Hardcore’owcy pewnie czują się zawiedzeni, bo niejednokrotnie w innych grach po przejechaniu kilku(nastu) okrążeń wypadało się na ostatnim i spadało kilka oczek w dół. Frustracja ogromna, ale realizm – jeszcze większy.

Strony: 1 2

Jedna myśl nt. „Colin McRae: DiRT 2

Paweł

DiRT2 powinien być po prostu DiRTem do kwadratu. A NFS: Shift? Daj spokój. Od Carbona seria mocno przyssiewa, a każda kolejna część ma to poprawić. Szkoda, że żadnej się nie udało.

Komentarze są wyłączone.